GlobalGutz 2004 światowy wyścig kurierski alleycat

Data: 18-07-2004
17 lipca godzina 23 czasu polskiego wystartował wyścig typu alleycat. W tym samym czasie wyscig również wystartowal w innych miastach Europy i na świecie. Do przebycia było 21km po możliwie równym terenie

Adam: Akcja sie dziala w tunelu, z górki na poczatku wyscigu- kiedy wszyscy mieli jeszcze power. W tunelu bylo naprawde ostro, bo tam z natury sie lekko jedzie a do tego peleton. Grupka byla dosc zwarta, predkosc duza a dystanse okolo pol metra a w srodku ostre koła. Ja krecilem na 44/11 to mi kadencji nie braklo, ale juz czulem ze to szybko jest. Jozek jechal przede mna i widzialem tą mgłę. To bylo nawet smieszne jak on tymi nozkami przebierał. Jakby ktos przyhamowal mocniej albo zajechal komus droge to by byla niesamowita miazga. Większosc bez kaskow i bez zadnej ochrony a predkosc prawie samochodowa. NIe mam licznika, ale myslę, ze bylo tam okolo 50km/h

Gr33ny: Start byl wilanowska rog solec i caly czas wislostrada punkty byly przy mostach w jedna i druga strone wiec generalnie byly to 2 proste odcinki

Komentarz Józka, który okazał się najszybszym ostrym kołem (fixedgear) na swiecie:

Józek Szyja: "O walce w czolowce peletonu mozna by tez sporo napisac. Pierwsza grupka, ktora urwala sie na starcie byla blisko i myslelismy, ze zaraz ja capniemy, niestety tak sie nie stalo. Na Marymont bylo dobrze, zmienialismy sie, zarciki byly, i generalnie zmiany szly ladnie, poza tym, ze kilku agresywnych staralo sie nie dopuscic pewnych zawodnikow do czola, (sporo osob sie tam znalo z alejow). Zaskoczeniem byl Skeler, ktory wyskoczyl niezle za Grotem i wygladal mi na flejmera - pojedzie, pojedzie i zdechnie ale dal rade i ciezko go bylo zepchnac do tylu pod koniec. Ziarno od plew oddzielil Rafi na wjezdzie na wiadukt kolo Spojni. Cfaniactwo zaczelo sie od Gdanskiego, wszyscy uczuleni na proby ataku, przez 4 nadpobudliwych kolegow (Leon, Rafi, GI (wtedy juz nie jechal, bo urwal mu sie lancuch), ja), starali sie nie dopuscic do zostania za 5 - 6 pozycja wiec walka momentami zaczynala pachniec dualem, z drugiej strony nikt juz nie chcial ciagnac, zeby odpoczac na koncowke, bo dystans do mety kurczyl sie gwaltownie, ale kazdy marzyl o dobrym czasie - fuj. Ja mialem prosty plan - wiedzialem, ze na zjezdzie wiaduktem zostane z tylu bo na ostrym kole wiecej jak 54 wczesniej nie jechalem, mialem nadzieje, ze wszyscy beda zrabani i jak zaatakuje na podjezdzie z tylu, cichcem, (wczesniej wmowilem sobie, ze na OK szybciej sie podjezdza, i rzeczywiscie konczylem podjazd 46 kmh) to nie zdaza zareagowac i zrobie sobie luke, ktora utrzymam te 0,5 km do mety. Tak sie stalo."

Józek Szyja: Maksa z budzika mam 54 kmh, jedzie sie bardzo ciezko, respect nalezy sie Leonowi,to dzieki niemu bylem w stanie zebrac sie na koncowke. Jechalem jakies 53 kmh i mialem to juz w dupie. Mialem pewien plan ataku na mete i zakladalem nawet 5 metrowa przerwe miedzy mna a ciagnaca trojka, na zjezdzie. Pech chcial, ze dystans zaczal sie zwiekszac, juz zaczalem watpic w powodzenie i zwolnilem ale uslyszalem a potem zobaczylem rower mykajacy mnie z lewej strony. Zapierdzielalo toto strasznie i nie mialo przerzutek, zrozumialem, ze sie da i przyspieszylem
Autor galerii: Arbiter

Bedi i Maka - organizatorzy

Z lewej Radzioi, z prawej Ryba

Oczekiwanie na start który będzie za 5 min. Start nie może się opóźnić, gdyż wyścig musi synchronicznie zacząć się we wszystkich miastach. Z lewej w ...

Od tyłu - Miki (z ekipy Traktor), dalej w tle Zielony, w białej bluzce - Grubens(mistrz picia piwa z camelbag-a), potem Paweł Ursynów i chłopaki z Ząbek - ...

Przed staretem - Konrad i DżiAj( G.I.) - odwrócony

G.I. na kolarce *

Grzesiek - tez brał udział w wyścigu - i przyjechał w zwycięskiej grupie

Ekipa nowych ziomów - rowery niezbyt dostosowane do wyścigów na 21km równego asfaltu. W Kapeluszu z okularami Bodzio Podolak

Na pierwszym planie Bandziorno i Guffi - Ząbki *

Ustalenia co i jak

Chłopaków znam z Pól Mokotowskich. Leon (z lewej 2nd fixed) i Rafi - przyjechal na tytanowym rowerzez campa Centaur

Cieniarka to dobry wybór na tego typu zawody

Koleżanki na mecie rozdawały plakaty ECMC

Miki specjalnie na wyścig założył do górala wąskie slicki. Warto było - gdyż przyjechał w zwycięskiej czwórce

Chopcy tez twardo pędzili i dojechali do mety. Respekt *

Meta na Wilanowskiej

Wyścig był męczący. Bandziorno popija

Guffi popija ćmagę, a Bandziorno lekko zamroczony po łyku wody

Józek jak sam obrazek wskazuje - Szyja *

Prędkościomierz Mikiego (ekipa Traktor). Średnia prędkość na odcinku 21km wyniosła 42.61 km/h. Góral na slickach - jakieś pytania?

Nowe twarze

I tu również osoby które po raz pierwszy widzę na alley

Rowerek RB

na Slickach trochę lżej się jedzie

Zdjęcie pamiątkowe. Od lewej Zielony(Kolczyk), Paweł Ursynów, Skeler(Pingwin), na dole Miki, dalej Czajnik, Szyja i Bandit

Na dole pojawił się Ryba i w zielonym Radzioi!

Rowery - jak widać jechały różne. Ostre, kolarki i górskie *

Plakaty ECMC proszę *

Biesiadowanie w CSW po udanym wyścigu *

Fixed z napędem po lewej stronie

fixed *

fixed

Rower fixed

DżiaJ zaspany oraz Paweł *

Standardowo - trzeba coś przekąsić

Od prawej - Grubens. Z torbą na plecach - Darek

Z puszką Gajcy. Konrad toczy radochę, a Kolczyk się ostrzygł jakoś niedawno

Drążek z lewej, z prawej Grubens

z niedowierzaniem Konrad, MIki w niebieskim

Piwo na zmęczony organizm to balsam. Skeler, Kolczyk, Konrad, Miki, Czajnik, Paweł

Wyścig to jedna radocha, a późniejsze rozmowy i wrażenia też sa ciekawe

Auto świat - Tomek 43 i byc moze kobitki chłopaków *

dzięki, dzięki

Tym razem Paweł miał awarię (krawężnik) i nie zajął lokaty w czołówce

20 min przed wyścigiem pękła mi dętka w szosówce i musiałem pojechać miękkim rowerem górskim *

Józek Szyja. Na alley zawsze w bluzce stupid

Paweł jechał na oponach terenowych - nienajcieńszych *

Zielony też cos grzebie przy aparacie

Centralnie z puszką - Jacek 75 - autor strony www.alleycatwawa.friko.pl

Pamiatkowa fotka

Czajnik - jeden z organizatorów Masy Krytycznej

Zielony trochę popsuł nogę - krew

Lista z wynikami ( na dole od lewej) Grzesiek, Trams, MIchał, Bandit, Tomek, 03, Leon, JAca, Ryba, Rafi, 22(Skeler). Czas zwycięzców to 30:13

Zobacz rwnie:

18-07-2004

Komentarze
  • Jozek 2004-07-18 11:49:26.545828
    Dżiaj (zd. 4169) po zawrotce, odjezdzajac z punktu kontorlnego zamiszal cos nie tak z biegami i lancuch sie urwal. Jechalem tuz kolo niego i zostal mi w pamieci obraz, z jego lancuchem wygladajaym jak waz okrecony o korbe i suport, potem tenm flash przypomnial mi sie jak finiszowalem jako pierwszy z drugiej grupy i tylko myslaem -"a co u mnie, detka ? mostek? pedal ? " - nic sie nie stalo i dojechalem - First Fixed hura !
  • Jozek 2004-07-18 11:53:39.800843
    4212 Lista na mecie, dokladnie rzecz biorac wygladala tak, -
    Grzesiek Trams (jedna osoba),
    Michal (Miki ek. Traktor),
    Bandit,
    Tomek43,
    Jozek Szyja (03) (OK),
    Leon (OK),
    dalej jak w opisie
  • Gr33nY 2004-07-18 13:02:00.398704
    Szukales Bodzio na zdjeciach to podpowiem bo wiem ktory to byl :)
    zdjecie 4171 koles w bialym kapeluszu i niebieskiej koszulce.
    tylko chwile na trasie gadalismy ale bardzo pozytywne wrazenie
  • Gr33nY 2004-07-18 13:03:56.806172
    a na zdjeciu 4167 w bialej bluzce ktorego nie znasz to Grubens mistrz picia piwa z camelbag-a :]
  • czajnik 2004-07-19 12:48:30.977412
    ajajaj jakie ciekawe fotki, czy to jest max rozdzielczość? po przejrzeniu innych imprez widzę że chyba tak.

    pozdro

    czajnik
  • Adam 2004-07-19 12:51:13.323081
    to jest 800x600 a orygiinaly mam w 1600x1200. Jak cos to pisz na prv
Dodaj swj komentarz
Dodaj swoj opini:

Nick:

Tre:

Przeszukaj serwis